Zapisz się na newsletter i otrzymuj regularnie ciekawe artykuły, nagrania, informacje o nowościach, zapowiedziach i promocjach, a także kupon rabatowy 15% na  wszystkie produkty w naszym sklepie!

Szanujemy Twoją prywatność! 
Po zapisaniu się na newsletter, sprawdź skrzynkę odbiorczą/SPAM 
w celu potwierdzenia adresu email!

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Jak wykorzystać ruch do rozwoju osobistego?

27 kwiecień 2016
Autor 

Ruch. Bez niego nie istniejemy. Wszystko wokół nas i wewnątrz nas wiruje i drży w nieustannym tańcu. Nawet bezruch jest częścią ruchu, jak cisza i pauzy są nieodłączną częścią muzyki. Często brak wyraźnego ruchu, gdy mu się bliżej przyjrzymy, ukazuje bardzo subtelne odcienie rytmu i wibracji. Staje się chwilą, w której można osiągnąć stany bliskie głębokiej medytacji, ale nigdy martwoty. Fizyka kwantowa udowadnia, że na poziomie subatomowym nie ma nawet nanosekundy bezruchu. Cała materia wszechświata tańczy. Być może na podstawowym poziomie całą rzeczywistość organizują superstruny nieustannie drgające w dziesięciowymiarowej przestrzeni (z której możemy dostrzec tylko cztery opisywane jako czasoprzestrzeń), jak sugeruje fizyk Michio Kaku.

W kulturach cywilizacji przemysłowych ruch został zamknięty w okowach form. Odpowiednie formy ruchu są przypisane do odpowiednich okoliczności. Poruszamy się w skonwencjonalizowany sposób. Różne grupy wiekowe i społeczne mają stosowne dla siebie i akceptowane formy poruszania się i ekspresji. Odstępstwa są karane ostracyzmem i wyśmianiem.

Naszą potrzebę ruchu zamknęliśmy w rezerwatach aktywności sportowych i tańca. I choć pozwalamy im żyć trochę swobodniej niż w szkole, fabryce, biurze i na ulicy, jest to okupione ofiarą formalizacji. Tańce mają swoje klasyfikacje i nakazane formy. Płacimy za możliwość nauczenia się na kursach, jak możemy olśnić innych odpowiednim dostosowaniem się do wyznaczonego ideału określonej formy tanecznej. Na wyższym poziomie biegłości kontroli podlegają wszelkie mikroruchy barków, bioder, stóp, palców, a nawet ekspresja mimiczna. Podobnie dzieje się ze sportem. Nie ma już zabawy rywalizacją, jak robią to dzieci, tylko ustala się precyzyjne cele i sposoby ich osiągania, a wybrane gwiazdy unieruchamiają na trybunach i przed telewizorami obserwatorów i adoratorów marzących o podobnej swobodzie ekspresji ciała.

 
 

Dziki, energetyczny taniec w klubach też ma swoje ograniczenia. Pewne formy są cool, a inne już nie. Otwiera się więc z jednej strony spory obszar dla spontaniczności w ruchu, ale też nakładane są ograniczenia. Są one tym bardziej zdradzieckie, że nie ma wyraźnych zasad i wskazówek, gdzie znajdują się te granice i kiedy możemy je przekroczyć, nie narażając się na dezaprobatę. Dlatego nieodłącznym towarzyszem tej „spontaniczności” jest alkohol, który owszem pozwala odpuścić samokontrolę i wygasić głos wewnętrznego krytyka, ale nie daje możliwości późniejszego skorzystania z obszarów wolności, na które pod jego wpływem się wkracza. Następnego dnia gubimy tę pamięć, nie mamy dostępu do stanu, w którym byliśmy, a czasem wręcz wstydzimy się tego, co „nam się przytrafiło”. Niemniej jednak jest to sygnał na to, że potrzeba ruchu i wyzwolenia swobodnej ekspresji poprzez ruch jest bardzo silna. Nasze ciało chce w ten sposób zakomunikować coś bardzo ważnego.

Ruch był od zawsze istotnym element rytuałów. Współczesne formy celebracji w naszej kulturze stały się dość ceremonialne i statyczne. Ale w kulturach pierwotnych dynamiczny ruch był bardzo znaczącą częścią ważnych, rytualnych momentów w życiu społeczności. Często też ruch jest jednym z podstawowych narzędzi pracy szamana. W ten sposób potrafi on wejść w odmienny stan świadomości i umożliwiać sobie podróż do innych światów, aby uzdrawiać lub wieszczyć. Niezależnie od naszych poglądów, wiary w autentyczność tych podróży, czy też podejrzeń o hochsztaplerstwo, warto zauważyć, że szamani pełnili (i w wielu miejscach wciąż pełnią) role skutecznych lekarzy, psychoterapeutów i przewodników duchowych członków swoich społeczności.

Niemalże we wszystkich kulturach wykształciły się formy medytacji i osiągania pogłębionych stanów  świadomości poprzez ruch. Joga w Indiach, tai-chi w Chinach, taniec derwiszów w kulturach muzułmańskich, towarzyszące żydowskiej modlitwie kołysanie się w przód i tył, transowe tańce w kulturach plemiennych to tylko wybrane i najbardziej znane z tych form.

Ruch jako metoda pracy był długo marginalizowany przez psychologię i psychiatrię. Główne nurty psychoterapeutyczne umniejszały znaczenie ciała i ruchu, kładąc nacisk na rozmowę (psychoanaliza), pracę z relacjami (szkoły systemowe) i reedukację psychologiczną (nurt behawioralno-poznawczy). Od zawsze jednak istniały  zainteresowane pracą z ciałem, czego dobrym przykładem się prace Wilhelma Reicha, Alexandra Lowena, Marian Chale czy Mary Whitehouse.

Współcześnie coraz więcej nurtów i technik psychoterapeutycznych włącza do swojego repertuaru pracę z ciałem i ruchem. Jednocześnie ciągle rozwijane są różnorodne techniki pracy z ruchem, które mieszczą się na styku terapii z rozwojem osobistym i edukacją ruchową. Czasami leżą one na pograniczu pracy z ruchem i pracy z symptomami oraz całym obszarem prioprocepcji. Wśród bardziej znanych można wymienić Ruch Autentyczny,  Ruch Rozwijający Weroniki Sherborne,  DMT (Dance Movement Therapy), 5 Rytmów Gabriele Roth, Metodę Feldenkraisa, Technikę Aleksandra czy też Kontakt Improwizację. W każdej z tych metod dotyka się nieco innych obszarów psyche i ciała. Ale wszystkie one zakładają, że nasz umysł i ciało stanowią jedną całość, a ruch jako podstawowa forma ekspresji ciała jest sposobem na uleczenie jego ran i traum.

Praca z procesem zajmuje się odkrywaniem zmiany, jaka próbuje zajść w życiu klienta oraz pomocą w jej urzeczywistnieniu. Sposobem na odkrywanie kierunku zmiany jest wyłapywanie sygnałów występujących w różnych obszarach życia klienta. Obszary te obejmują wszelkie doświadczenia pojawiające się w jego życiu i ciele. Mogą to być wydarzenia przytrafiające się danej osobie na co dzień, zwłaszcza te nieintencjonalne i niechciane, ale powtarzające się i układające w zauważalne wzory: problemy relacyjne, symptomy w ciele, sny i marzenia, komunikacja werbalna i  niewerbalna oraz ruch ciała z całym bogactwem informacji, jakie niesie.

Nasza świadomość jest często skupiona na różnych aspektach naszego funkcjonowania w świecie pozostawiając ruch nieobjęty uwagą. Dzięki temu poprzez ruch ujawnia się wiele sygnałów, które są wskaźnikami, w jakim kierunku próbuje się dokonać zmiana naszej tożsamości.

W pracy z ruchem psychologia procesu skupia się na dostrzeganiu i rozróżnianiu ruchu intencjonalnego, zamierzonego, wewnętrznie spójnego, logicznie spajającego się z innymi sygnałami oraz ruchu „przydarzającego się”, nieintencjonalnego, niedokończonego, niedopełnionego, powtarzającego się, odróżniającego się od ogólnego wzorca ruchu, niespójnego z innymi sygnałami.

Pierwsza grupa ruchów definiuje, jaka jest obecna tożsamość osoby i z czym się ona identyfikuje. Druga grupa wskazuje kierunek, w jakim podąża zmiana. Ujawnia, jakie aspekty danej osoby chciałyby zostać uwzględnione, ale są odpychane, ignorowane i zatrzymywane.

Często pole społeczne z panującym zespołem zakazów i nakazów jest jednym z hamulców powstrzymujących postępujący proces zmiany w jednostce. Dlatego sam proces nie jest łatwy ani do zauważenia przez osobę „dotkniętą” zachodzącą zmianą, ani tym bardziej do zintegrowania. Działania terapeuty są nakierowane na odkrycie tendencji do zmiany, wzmocnienie jej, by móc odczytać zakodowaną informację i wsparcie w dokonaniu się tej zmiany w życiu klienta. Stąd zainteresowanie dziwacznymi, „głupimi” aspektami funkcjonowania, a w przypadku ekspresji ciałem  – głupimi ruchami, i pełna ich akceptacja. Choć są one postrzegane jako „nie moje”, a przez to zawstydzające, kłopotliwe, śmieszne, głupawe, a nawet groźne, to kryje się w nich obietnica odnalezienia odrzucanej części siebie, która w tym okresie życia jest nam szczególnie potrzebna. Doświadczenie energii, która chce się ujawnić poprzez te sygnały, często odsłania nam aspekt, który nas głęboko porusza i który, jeśli go uznamy i zintegrujemy, potrafi niebywale podnieść jakość naszego życia.

Jak mawia Arnold Mindell: problem sam niesie swoje rozwiązanie.

0 komentarzy 1641 Odsłon
Znaczniki :
Wojciech Pierga

Psychoterapeuta psychologii zorientowanej na proces i członek zespołu Akademii POP. Prowadzi warsztaty rozwojowe i terapię indywidualną. Dużo pracował z ciałem: przez wiele lat asystował na zaawansowanych warsztatach tantry, masował korzystając z hawajskiej metody Lomi Lomi Nui, tańczył kontakt-improwizację, brał udział w warsztatach szamańskich. Z drugiej strony aktywny od wielu lat w świecie biznesu twardo stojący na ziemi sceptyk i pragmatyk. Mąż i ojciec dwójki cudnych nastolatek.

Artykuły powiązane

  • Czym jest mięśniowo-powięziowe uwalnianie energii CHI?

    Większość osób zakłada, że to mięśnie i kości utrzymują ciało w pionie. W rzeczywistości jest to zadanie powięzi. Wyobraź sobie system powięziowy w postaci linek namiotu. Centralny maszt to kości, okrycie namiotu stanowią mięśnie, a napięcie lin (system powięzi) jest tym, co nadaje namiotowi strukturę. Powięź jest trójwymiarową siecią, zbudowaną z mocnej tkanki łącznej, która przenika każdy zakątek naszego organizmu, od głowy aż po palce u stóp. Ta tkanka otacza i łączy każdy mięsień, kość, nerwy, naczynia krwionośne, organy, aż do poziomu komórkowego.

    Struktura mięśniowo-powięziowa (ang. myofascial) odnosi się do systemu powięzi i jego związku z mięśniami szkieletowymi, „myo” oznacza mięśnie, a „fascia” − tkankę łączną. Kurcze powięzi są bardzo powszechne i mogą powstawać na skutek traum, wad postawy, stanów zapalnych, zabiegów chirurgicznych i czynników mających stresogenny wpływ na ciało. Ograniczenia te mogą znacząco zmniejszać zakres ruchu, zakłócać prawidłową postawę ciała oraz powodować różnorodne dolegliwości bólowe. Te naprężenia powodują miażdżący ucisk o sile nawet do 900 kg na 2,54 cm kwadratowego.

    W zasadzie w znaczący sposób zaburzają naturalną harmonię naszego ciała! Pomyśl o systemie mięśniowo-powięziowym jak o pajęczej sieci. Jeśli jeden z fragmentów sieci zostanie przerwany lub zniszczony, sieć się nie rozpadnie. Zamiast tego odkształcenia i napięcia są przenoszone na całą strukturę sieci w celu kompensacji osłabionej części. Innymi słowy, pozostałe fragmenty sieci przejmują na siebie pracę związaną z poluzowaniem osłabionej części, co powoduje ból i napięcia.

    CZYM JEST MIĘŚNIOWO-POWIĘZIOWE UWALNIANIE ENERGII CHI

    Większość masażystów skupia się głównie na mięśniach. Starają się rozluźnić i zrelaksować mięśnie poprzez ucisk i delikatną manipulację ich poszczególnych partii. Metoda masażu Alchemii Dotyku Mięśniowo-Powięziowego Uwalniania Chi działa w taki sam sposób, jednak posuwa się o krok dalej. Działa w oparciu o zasadę, zgodnie z którą możesz odblokować skumulowane w ciele stresy oraz napięcia poprzez uwolnienie i otwarcie kanałów energetycznych, co przywraca równowagę między ciałem a umysłem! Podobnie jak sieć rzeczna odżywia krajobraz, tak otwarte kanały, przez które przepływa chi, odżywią i pobudzą całe twoje jestestwo! Mięśniowo−Powięziowe Uwalnianie Chi to manualna technika, która umożliwia rozciągnięcie przykurczonej tkanki powięzi. Utrzymujemy nacisk na ograniczoną barierę tkankową: po 90−120 sekundach nastąpi histologiczna zmiana długości tkanki, dzięki czemu da się odczuć pierwszą ulgę. Terapeuta powtarza uwalnianie powięziowe na kolejnej barierze tkankowej i utrzymuje nacisk.

    Po kilkukrotnym powtórzeniu tej procedury, tkanka staje się bardziej miękka i sprężysta. Przywrócenie długości tkanki i uzdrowienie struktury mięśniowo-powięziowej odciąża struktury wrażliwe na ból, takie jak nerwy i naczynia krwionośne. Poza tym przywrócenie prawidłowego ułożenia stawów i ich pełnej ruchomości w naturalny sposób reaktywuje energię chi i przywraca równowagę. Osoby które doświadczyły tej formy masażu, zgłaszają, że przynosi ona dalekosiężne korzyści! Energia chi przepływa przez nasze ciało. Czym jest chi? Chi to siła życiowa, która przesądza o poziomie twojej witalności. Chi przemieszcza się i krąży wewnątrz kanałów w naszych ciałach w podobny sposób, jak woda płynie w korycie rzeki. Kiedy chi jest słaba, ulega stagnacji, zamiast płynąć z pełną siłą. Ze względu na różne życiowe okoliczności, a także z wiekiem możesz poczuć się tak, jakbyś nie miał już tyle energii co dawniej. Kiedy woda napotyka mały kamień, opływa go, kiedy spotyka na swojej drodze ogromną skałę, niemal się zatrzymuje.

    W codziennym życiu spotykamy się z napięciem spowodowanym wieloma czynnikami. Jest ono wypełnione stresem, a to sprawia, że nasze wewnętrzne rzeki zapełniają się ogromnymi skałami. Najważniejsze jest pozbycie się tych skał i aktywowanie chi, swojej siły życiowej w celu poprawy zdrowia, redukcji stresu i odwrócenia efektów chorób i procesu starzenia. Nieprzerwany i stabilny przepływ energii chi w ciele jest kluczem do zdrowia i dobrego samopoczucia! Technika masażu Rebalancing® powstała w późnych latach 70. w Ośrodku Osho w Punie w Indiach. Wielu masażystów, specjalizujących się w różnych technikach (rolfingu, neo-reichowskiej pracy z ciałem, trageringu, technice Aleksandra, metodzie Feldenkraisa itp.) było gotowych na to, aby połączyć swoje siły i opracować zupełnie nowe, holistyczne podejście do pracy z ciałem. Pod przewodnictwem Osho i dzięki jego osobistym wskazówkom narodził się Rebalancing®. To było spotkanie zachodniego naukowego podejścia ze wschodnią praktyką medytacyjną. Nowe w tej koncepcji było to, że zarówno terapeuta, jaki i klient mogą czerpać korzyści z sesji, gdy świadomość, medytacja i uważność na ciało stanowią nierozerwalną całość. Dlatego te dwa aspekty, technika oraz medytacja, są równie ważne w Rebalancingu®.

  • Alchemia Dotyku

    Alchemia Dotyku jest techniką pracy z ciałem opracowaną przez Tapesha Paradiso. Została pomyślana w taki sposób, aby wznieść masaż i pracę z ciałem na nowy poziom poprzez wykorzystanie różnorodnych technik ze Wschodu oraz z Zachodu i połączenie ich w jedną zharmonizowaną metodę. Ma ona swoje korzenie w masażu mięśniowo-powięziowym „Osho Rebalancing”.

  • Masaż Lomi Lomi

    Masaż LOMI LOMI NUI wywodzi się z tradycji hawajskiej. Jest całościowym masażem w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Jego celem jest nie tylko rozluźnienie naprężonych mięśni , lecz praca nad całym człowiekiem poprzez usuwanie napięć lub blokad w jego wnętrzu.

  • Terapia czaszkowo-krzyżowa

    „Powięź, jak nieprzerwana pajęczyna, spowija całe ciało pomiędzy najgłębszym poziomem kości a warstwą leżącą zaraz pod skórą. To właśnie ona przechowuje zapisy wszystkich wzorców ruchowych oraz stanów emocjonalnych”.    - D.O. Rosemary Feitis

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Top