Droga do serca

- Kategorie : Artykuły

Dużo słyszy się o tym, że nadchodzi nowa era. Patrząc na rozwój ludzkości w kontekście czakr, wyróżnianych przez medycynę i filozofie Indii, przeszliśmy już kolektywnie przez podstawę (pierwotne instynkty, przetrwanie), czakrę sakralną (seksualność, plemienność, kobiecość) oraz splotu słonecznego (siła, władza, męskość). Nadszedł czas na wejście w przestrzeń serca, co wiąże się z integrowaniem wszystkich poprzednich etapów, jak również dojrzeniu do tworzenia społeczności, opartych na jedności, empatii, współodczuwaniu i miłości. 

Brzmi pięknie, prawda? To perspektywa duchowa, w której zawiera się pewna pułapka – żeby wejść w poziom serca, trzeba najpierw samego siebie ukochać. Dla osób, które doświadczyły ran emocjonalnych już w dzieciństwie (a nawet w okresie prenatalnym) nie jest to takie proste. Niewielu z nas nie zostało skrzywdzonych jako dzieci. Łańcuch powielania toksycznych wzorców ciągnie się całe wieki wstecz – nasi dziadkowie traumatyzowali naszych rodziców, ponieważ sami doświadczyli tego od swoich rodziców. Niezwykła zmiana na poziomie kolektywnym wiąże się przede wszystkim z tym, że nigdy wcześniej nie mieliśmy dostępu do tylu narzędzi, pozwalających nam na pracę ze sobą i wzrastanie w świadomości. 

Istnieje ogromny wybór holistycznych metod terapeutycznych. Najbardziej efektywne to ustawienia systemowe (zwane też ustawieniami Hellingera), Terapia Mocnego Trzymania, nurt psychoterapii Gestalt czy praca z ciałem (np. w ujęciu Alexandra Lowena). Dzięki ustawieniom systemowym możemy ujrzeć wszystkie zależności, występujące w naszym rodzie (włączając w to głęboko ukryte uczucia i lęki nas samych, innych członków rodziny a nawet nieżyjących już osób) oraz w naszej psychice. Zaglądamy w historie, które nie są nasze, a jednak wywołują na nas wpływ – zdarza się, że nieświadomie bierzemy na nasze barki zapomniane i niewyrażone cierpienie przodków, próbujemy „ratować” rodziców, przejmując ich ból. Terapia Mocnego Trzymania (często łączona z ustawieniami Hellingera) pracuje przede wszystkim w przestrzeni emocji, opierając się na zasadzie biegunowości uczuć i pozwalając przenosić konfliktowe relacje z bieguna wściekłości / gniewu na biegun miłości. Nurt psychoterapii Gestalt to również głęboka praca z emocjami i relacjami, pozwalająca wyrazić i uzdrowić to, co musieliśmy wyprzeć jako dzieci, żeby móc przetrwać, natomiast praca z ciałem umożliwia przepracowanie zamrożonych w ciele traum. Wszystkie te drogi prowadzą do upragnionej miłości do siebie – kiedy już poczuje się, co to znaczy, nie da się tego porównać z niczym innym.

Sama duchowość bez pracy terapeutycznej nie zaprowadzi nas do miejsca bezwarunkowej miłości, czucia czy bezprzemocowych form komunikacji. Uzdrowienie siebie w pierwszej kolejności to niezbędny etap wchodzenia na wyższe wibracje i kreowania swojej rzeczywistości. Człowiek składa się z czterech ćwiartek – ciała, umysłu, emocji i duszy. Kiedy wszystkie są jednakowo zaopiekowane i panuje między nimi harmonia – wtedy jesteśmy gotowi nie tylko wejść, ale i utrzymać się w swojej mocy, w najpełniejszym wyrazie tego, kim jesteśmy. Idąc jedynie ścieżką ducha, pomijając psychikę, pracę z wewnętrznym dzieckiem i uzdrawianie ran emocjonalnych, nie możemy dotknąć pewnych duchowych prawd ani swojego własnego potencjału. Zanim zaczniesz kierować energię i uwagę na wspierające, pozytywne aspekty rzeczywistości, zanim będziesz mógł naprawdę uwolnić się od gniewu, cierpienia, zazdrości, nienawiści czy żalu (które to emocje tak często nazywane są „niskowibracyjnymi”), będziesz musiał zanurzyć się w swoim bólu, wyrazić, objąć świadomością oraz miłością wszystko, co wyparte. Wszystko, z czym wcześniej sobie nie poradziłeś. W przeciwnym razie jedynie WYPRZESZ to, co woła o uwagę i miłość. Uświadomienie sobie traum osobistych oraz rodowych, wyrażenie bolesnych uczuć, uwolnienie cierpienia przodków – oto droga do przestrzeni serca. Tylko ktoś, kto ukochał siebie potrafi dać miłość innym. 

Więcej o możliwościach uzdrawiania siebie, Terapii Mocnego Trzymania oraz ustawieniach systemowych przeczytasz w książce „Skąd pochodzi mój ból? Sposoby jego uzdrawiania” Laury Rincórn Gallardo.

Produkty powiązane

Udostępnij