Co z tym cukrem?

 

Zapisz się na newsletter i otrzymuj regularnie ciekawe artykuły, nagrania, informacje o nowościach, zapowiedziach i promocjach, a także kupon rabatowy 15% na  wszystkie produkty w naszym sklepie!

Szanujemy Twoją prywatność! 
Po zapisaniu się na newsletter, sprawdź skrzynkę odbiorczą/SPAM 
w celu potwierdzenia adresu email!

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Co z tym cukrem?

23 czerwiec 2015
Autor 

Zdrowe, pełne komfortu i wigoru życie zależy od odpowiedniego żywienia. Większość z nas o tym wie, jednak nie wszyscy korzystamy z tej cennej wiedzy. Czy, dlaczego i w jaki sposób cukier wpływa na nasz organizm, jego witalność oraz stan zdrowia?

 Ostatnio dużo się mówi o różnorodnych sposobach odżywiania i dietach. Prawdopodobnie każdy z nas czytał kiedyś artykuł lub poradnik na ten temat. Powodów zainteresowania dietami jest kilka. Jedni chcą schudnąć, drudzy przytyć (tak, wierzcie mi, są i tacy, a dla wielu osób przybranie na wadze jest naprawdę dużym problemem). Jeszcze inni pragną zoptymalizować wyniki treningu lub zwiększyć masę mięśniową. To zaledwie kilka z wielu przyczyn zainteresowania tym, co i w jaki sposób jemy.

 Większość modnych diet jest nie tylko nieskuteczna, ale niestety również szkodliwa. Wszystkie monodiety − białkowa, węglowodanowa, tłuszczowa − poważnie zaburzają metabolizm. Bowiem potrzebujemy posiłków złożonych ze wszystkich składników jednocześnie, aby je prawidłowo strawić, przyswoić i wykorzystać zawarte w nich mikroelementy oraz witaminy. Pomimo pewnych rozbieżności w postrzeganiu różnych diet, wszyscy dietetycy i lekarze są zgodni co do jednego: należy do minimum ograniczyć spożywanie cukrów prostych − glukozy, fruktozy oraz ich źródła: rafinowanego białego cukru, czyli sacharozy.

 
 

Może pojawić się pytanie: „Ale właściwie dlaczego?”. Pamiętamy jeszcze z lekcji biologii, że glukoza jest podstawowym paliwem, źródłem energii dla naszych komórek. Skoro chcemy mieć dużo energii, wydajnie i kreatywnie pracować, mieć siłę na sport i zabawę z dziećmi, to chyba im więcej dostarczymy sobie tego paliwa, tym lepiej. Niestety tak nie jest. Aby to zrozumieć, trzeba przyswoić sobie garść informacji o procesach biochemicznych zachodzących w naszych ciałach.

Większość tkanek (oprócz komórek wątroby i tkanki tłuszczowej) nie potrafi magazynować glukozy. Muszą ją pobierać cały czas, na bieżąco, wprost z krwi. Jeśli poziom glukozy we krwi spada, uruchamiane są rezerwy z wątroby. A kiedy ten poziom staje się zbyt wysoki, zaalarmowana zostaje trzustka, która wydziela insulinę, a ta magazynuje glukozę w wątrobie i tkance tłuszczowej. Idealny mechanizm regulacyjny, prawda? Owszem, jednak trzeba umiejętnie z niego korzystać. Nasz układ hormonalny nie jest precyzyjnie ustawiony na konkretne wartości poziomu glukozy. Nie działa jak termostat w piecu. Zdecydowanie bezwzględne wartości poziomu glukozy mają znaczenie, ale dużo ważniejsze są względne wahania w tym obszarze. A to oznacza, że jeśli przez wiele godzin będziemy wstrzymywać się od jedzenia i poziom glukozy osiągnie bardzo niski, graniczny poziom, a następnie zjemy obfity posiłek, zawierający głównie węglowodany z przewagą cukrów prostych, np. drożdżówkę, którą popijemy słodkim napojem, naleśniki polane syropem klonowym lub kawałek tortu z bitą śmietaną, poziom glukozy we krwi gwałtownie wzrośnie. W takiej sytuacji zaalarmowana trzustka wydziela w pośpiechu duże ilości insuliny − najczęściej większe, niż jest to potrzebne − co z kolei powoduje bardzo szybki spadek poziomu glukozy. Znamy to z fizyki. Im bardziej wychyli się wahadło w jedną stronę, tym intensywniej odchyli się później w stronę przeciwną. Tak więc po chwilowej miłej sytości połączonej z przypływem energii dosyć szybko zaczynamy odczuwać znużenie i głód, mamy ochotę na kolejny posiłek, w dodatku bardzo słodki. Wpadamy w błędne koło.

Czym grożą takie wahania poziomu glukozy? Kiedy po posiłku we krwi glukozy jest więcej, niż komórki aktualnie potrzebują, zostaje ona zmagazynowana w tkance tłuszczowej. Efekt: nie wykorzystaliśmy energii z posiłku, dosyć szybko odczuwamy znużenie, a w dodatku przybywa nam kolejna fałdka na brzuchu. To nie wszystko. Te cząsteczki glukozy, z których magazynowaniem nie nadąża insulina, są zagrożeniem dla naszego metabolizmu. „Oblepiają” one cząsteczki białek, wchodzących w skład hormonów i enzymów, oraz zakłócają ich funkcjonowanie. Taka oblepiona glukozą cząsteczka nie pasuje już do receptorów w komórkach i nie może spełniać swojej funkcji. Powoduje to poważne zmiany hormonalne, zaburzenia trawienia, zakłócenia w pracy neurotransmiterów regulujących pracę mózgu itd.

Wszystkie te fatalne procesy zachodzą nie tylko u ludzi chorujących na cukrzycę, otyłych czy borykających się z zaburzeniami lipidowymi. Bardzo często dotyczą osób szczupłych, które spożywają ok. 2000 kcal na dobę i nie podejrzewają nawet, że coś w ich organizmach może szwankować. Dzieje się tak dlatego, że posiłki są źle skomponowane, zawierają zbyt dużo cukrów prostych i powodują zgubną w skutkach huśtawkę poziomu glukozy we krwi. Dopiero kiedy pojawiają się odczuwalne problemy zdrowotne: zaburzenia miesiączkowania, osłabienie potencji, problemy z zajściem w ciążę, uporczywe zmiany skórne, problemy z trawieniem (biegunki, zaparcia), zespół przewlekłego zmęczenia, uciążliwa senność w ciągu dnia, bóle głowy, zaczynają się wędrówki po gabinetach lekarskich i szukanie przyczyn.

Odpowiedź często bywa zaskakująco prosta. Zmiana diety, właściwe skomponowanie wszystkich składników, wykorzystanie węglowodanów wyłącznie złożonych (pieczywa i makaronu razowego, kasz, ryżu brązowego) w połączeniu z produktami białkowymi, warzywami z dużą ilością błonnika i tłuszczami roślinnymi przynosi wspaniałe efekty i może rozwiązać wszystkie problemy zdrowotne, niwelując wspomniane wcześniej dolegliwości.

Dlatego w rozmowie z pacjentem dużo czasu poświęcam na omówienie zwyczajów żywieniowych. Podkreślam też rolę właściwego odżywiania w utrzymaniu dobrej kondycji, odporności i witalności.

0 komentarzy 3655 Odsłon
Znaczniki :
Zofia Lorens-Litka

Lekarka internistka, terapeutka medycyny chińskiej, entuzjastka leczenia dietą i odżywiania według 5 przemian. Współpracuje z Kliniką Stresu. Jako wolontariuszka wspiera fundację Ewy Błaszczyk „Akogo?” oraz Fundację Pożywienie Darem Serca. W terapii wykorzystuje masaże lecznicze shiatsu, Lomi Lomi Nui, masaż powięziowy oraz preparaty ziołowe.

Artykuły powiązane

  • Inteligencja trawienna

    Zgaga, refluks przełyku, wrzody, zespół jelita drażliwego, zaparcia to tylko niektóre przypadłości z całej gamy chorób, które dopadają nas w XXI wieku. Jak sobie radzić i wspomagać się w czasach, kiedy medycyna konwencjonalna nie do końca jest w stanie nam pomóc?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Top